Wczoraj spędziłam wieczór ze skarbem. On mówi, że jest zazdrosny, i znow naburmuszona bylam na niego, gdy pytał o zagranice, itp.a ja tak go kocham i szaleje za nim! I nie chce go stracić, nawet popłakałam się... Smutno mi jak cholera. Wyjeżdża znów za parę dni. Na miesiąc. Smutno, smutno. Eh. Do bani.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz