Burza w moim mózgu, taaa, mózgu tzn. w głowie ;) Wcale nie do smiechu, robaczek znów zachował się olewająco, mówiąc że toż to 3 RAZY dzis już rozmawialismy przez telefon! No rekord Guinessa normalnie. W konsekwencji nie przyjechał dziś, jak było planowane, a bo w mieście był, a to późno już, a to jutro mam rano wstać i nie wyśpię się, choc mnie to i tak by pasowało, ale postawiłam na jego, że jutro, że jutro przyjedzie, ha co prawda skończe kolo 18-19, no ale to wcześniej o jakies 2 h...bo dziś przyjechałby o 21.30 "dopiero", tak więc cycki opadają ponownie, i niedługo stracą swój szyk i jędrność! A mnie tak to boli, juz ciul z cyckami, ale jego słowa, jakby był totalnie nieświadomy że mnie one bolą i kłują w serce. Wiedziałam od początku że jest taki obojętny i wyluzowany, ale do cholery chyba jesteśmy razem, jestem jego dziewczyną, miłoscią, jak on to ujmuje, i co- zachowujemy sie nieraz jak stare małżeństwo, które sie spiera o tłuczek do mięsa czy inna pierdołę! Za szybko.. za szybko było to i tamto, i pocałunek, i x, i takie otwarcie się na dobre, i zaufanie, i powierzenie różnych rzeczy- jednak za szybko. Tak teraz to widzę, a jestem bardzo za nim, nie wyobrażam sobie że mielibysmy się rozstać- o nie. Znów mam z nim rozmawiać? on sobie nic z tego nie zrobi, pocałuje, przytuli, powie cos na odczep, Ania w siódmym niebie będzie, i jakos to będzie. BUUUUU
Poznałam dziś Mikołaja-Nicolasa, który mieszka w Belgii, ale jutro już wraca, ten 8-letni chłopczyk był taki słodki, a jakie miał oczyska- ojj, uroczy na prawdę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz