..."Tell me lies, tell me sweet little lies.." Ileż ja bym dała by urodzić sie w latach 50-tych lub chociaż 60-tych ubiegłego wieku, gdzie 20-latkowie , po szkole mówili beztroskie:"Idę do pracy" i szli, bo ona była, i ja mieli. Zycie było prostsze, a przynajmniej takie sie wydawało, i ta muzyka... Właśnie dzis odkryłam że ten zespół jest tak stary bo nagrywał w latach 60/70-tych XIX wieku. Niesłychane... Ale ta muzyka... to przy niej dojrzewałam , to muzyka mojej młodości, niewinnego bycia nastolatką, ahh. Piękna.
Zapoznałam się dzis z Michałkiem i jego mamą. Od poniedziałku zaczynam opieke nad nim.
Mocno wieje!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz