Oj, jak dobrze wybrać się do kościoła i... zauważyć fajne, ciekawe ogłoszenie na mało ciekawej tablicy ogłoszeń. Rach, ciach- numer telefonu zerwany! Jutro może lub nie będzie potrzebny. Ale lepiej żeby nie...:)
Dzwonił robaczek i to nawet dwa razy a i trzeci mu się chciało ale mi się nie chciało iść po fona, hehe.
Zgubiłam zdjęcie rtg zęba, no! Ja to ma sklerozę, a jutro jest mi potrzebne- zapadło się pod ziemię i tyle.
Słonecznie! Wciąż. Super.
Znów niechcący , nieświadomie :) wylicytowałam kurteczkę. Uf, niech tylko te klamoty okażą się idealne dla mnie.
Ależ mi się nie chce jutro wstaaać, tak raano, buu. Ale ważny dzień. Muszę sprostać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz